I N D I E

                               I N D I E

                               I N D I E

    I N D I E

I N D I E

I N D I E

   I N D I E

Świątynia „Tego, który jest we mnie”,  z rzeźbieniami ukazującymi w miłosnych spazmach postacie Parwati i Śiwy, symbolizującymi kosmiczną jedność świata. Świątynię ofiarowano bogu słońca – Surji - posąg wewnątrz przedstawia Surję mknącego po niebie w słonecznym rydwanie. Świątynia skierowana jest na wschód i mierzy 23 metry długości oraz 16 metrów szerokości. W centralnej niszy na południe od sanktuarium znajduje się też ciekawy posąg jedenastogłowego Wisznu – mniejsze 10 głów reprezentuje jego 10 wcieleń. Na świątyni brak jest inskrypcji umożliwiającej jej datowanie. 

Jedna z trzech największych świątyń w Khajuraho. Ukończona ok. 954 r., przetrwała do obecnych czasów w niemalże nienaruszonym stanie. Budowla mierzy 30 metrów długości oraz 14 metrów szerokości. Cała świątynia jest bogato zdobiona rzeźbami, nawiązującymi do przyjemności, ulubionych zajęć, stylu życia, pragnień i podbojów dynastii Ćandela (niezwykłe bogactwo scen o różnorodnej tematyce – myśliwi na koniach, muzycy, pary upojone trunkami, walczące słonie, maszerujący żołnierze i pary kochanków w najrozmaitszych miłosnych pozach). Na wyższych fryzach widnieją wizerunki Śiwy i Wisznu, a nad nimi postaci skąpo odzianych kobiet. Wnętrze budowli oświetlane jest światłem wpadającym przez dwa wysokie balkony. W sanktuarium umieszczono wizerunek trójgłowego Wisznu-Waikunth: z głową człowieka, lwa i dzika.

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że możliwe jest zwiedzenie wszystkich trzech stref na piechotę – nie jest to jednak najlepszy pomysł. Zachodnia i południowa grupa, oddalone od strefy mieszkalnej miasteczka, to w zasadzie zwiedzanie przez 5-6 godzin przy wynajętej motorikszy – nie wiem, ile by to trwało bez środka transportu i jak fizycznie trzeba być przygotowanym, że obejść je na piechotę w ostrym słońcu. Z perspektywy czasu wspominam też z uśmiechem naszego rikszarza – pomimo że był namolny do bólu i nie przyjmował do wiadomości odmowy w żadnej ze spraw, na których mógłby zarobić kilka rupii. Warto poświęcić mu nieco więcej miejsca w tej relacji, bo smykałkę do robienia interesów miał nieprzeciętną, co w połączeniu z pewnością siebie i umiejętnościami handlowymi czyniło go postacią może i zabawną, ale z pewnością ciekawą.  

Do dziś zachowało się około 20 świątyń (z pierwotnych 85), zbudowanych głównie z piaskowca. Zgrupowane są one w trzech strefach: Wschodniej, Zachodniej oraz Południowej. Wspólnymi cechami wszystkich są bogate rzeźbienia postaci bóstw, nimf, zwierząt i ludzkich ciał splątanych w miłosnych pozach, pokrywające budowle zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Charakteryzują się też mnóstwem tarasowych, strzelistych wież (śikhary), symbolizujących schody do nieba i nawiązujących do himalajskich szczytów, będących siedzibą Śiwy. Większość budowli usytuowana jest na wysokim tarasie i składa się z 5 pomieszczeń: przedsionka (ardhamandapa), małej sali filarowej (mandapa), głównej sali filarowej (mahamandapa) otoczonej korytarzem i niewielkiego przedsionka (antarala) prowadzącego do sanktuarium (garbhagriha) wokół którego biegnie zamknięty korytarz (pradakśina). 

NAPISZ

nAPISZ DO MNIE

Lorem ipsum

podróże Peru Lima zwiedzanie

Na lotnisku w Khajuraho czekał już na nas kierowca motorikszy wraz z lokalnym cwaniaczkiem, który uparł się umilić nam pobyt, oczywiście za odpowiednią opłatą. Jest to w krajach Azjatyckich zwyczajowa procedura – hotel podwyższa atrakcyjność swojej oferty gwarantując bezpłatny transfer z lotniska, a potem wysyła po przyjezdnych zaprzyjaźnionego kierowcę, któremu nic nie płaci, lecz w zamian umożliwia urobienie klienta, by do zwiedzania zabytków wynajął właśnie jego środek transportu. Chłopak, który przyjechał po nas łatwo spławiać się nie dał, zatem aby nie tracić dnia oraz mieć odrobinę spokoju uzgodniliśmy stawkę 300 rupii (7$) za popołudniowe wożenie nas motorikszą przez 5 godzin po rozsianych na dużym terenie świątyniach grupy wschodniej oraz południowej. W zasadzie bardzo dobrze wyszło, bo gdybyśmy postanowili obyć się bez środka transportu to może i oszczędzilibyśmy po te po 3,5 $, za to w nogach mielibyśmy ładnych parę kilometrów pokonanych w nieznośnym upale i tabunach unoszącego się wszędzie pyłu. A pewnie też i nie wszędzie byśmy sami trafili poruszając się po nieznanym terenie po omacku. Warto podkreślić bowiem, że o ile zachodnia grupa świątyń znajduje się na terenie miasteczka, o tyle do zabytków grupy wschodniej i południowej trzeba kluczyć szutrowymi drogami biegnącymi po środku niczego.  

Niewielkie Khajuraho położone jest nieco na uboczu głównych turystycznych szlaków przecinających Indie, przez co często pomijane jest w planach podróżników odwiedzających ten kraj. Nie chodzi o to, żeby było to miejsce niepopularne albo trudno dostępne – po prostu znajduje się w takim miejscu, że zarówno osobom podróżującym po Indiach Północnych, jak i Południowych często nijak nie jest po drodze, aby tam dotrzeć. To błąd, ponieważ w tej niewielkiej miejscowości znajdują się dziesiątki świątyń przyozdobionych odważnymi scenami erotycznymi rodem z Kamasutry, co czyni to miejsce absolutnie wyjątkowym. Jeżeli opowieść o Taj Mahal jest opowieścią o miłości, to ze świątyniami w Khajuraho kojarzyć się może wyłącznie wyjątkowo wyuzdany seks. Prawdą jest, że trudno jest tamtędy przypadkowo przejeżdżać, jednakże latają tam samoloty, a linia Kingfisher Airlines realizuje przeloty do Khajuraho z każdego szanującego się miasta w Indiach. My zresztą także dotarliśmy do tych świątyń rozpusty drogą powietrzną, przylatując z Varanasi. 

Indie, Khajuraho

Kamasutra w świątyni, czyli jak przyciągnąć wiernych do kościoła 
Khajuraho, rzeźby zdobiące świątynię Visvanatha, pełne sugestii w zakresie możliwości spędzania wolnego czasu - zarówno dla par, jak i większych grup 
Świątynia Brahmy 

Świątynia poświęcona Vamanie – awatarowi Wisznu pod postacią karła, zbudowana w latach 1050-1075. Budowla została ustawiona na wyjątkowo wysokiej platformie, mierzy 19 metrów długości i 14 metrów szerokości. U wejścia do wewnętrznego sanktuarium widać płaskorzeźby o tematyce erotycznej. Górny rząd rzeźb przedstawia Brahmę z małżonką (od strony południowej) oraz Wisznu z małżonką (od północy). Wewnątrz przedstawiono wizerunki Wiszny w różnych wcieleniach - jest nawet Budda uznawany za jedno z jego wcieleń.  

Świątynia Vamany  
Khajuraho -  wspaniale zachowana świątynia Vamany

Świątynia zbudowana pomiędzy IX a X wiekiem. Prawdopodobnie wizerunek bóstwa w sanktuarium przedstawia Śiwę, lecz błędnie został zinterpretowany jako Brahma. Rzeźbienia na nadprożach przedstawiają przeważnie Wisznu. 

Świątynie Khajuraho
Grupa Zachodnia
Khajuraho - świątynie Visvanatha oraz Parvati
Khajuraho, świątynia Kandariji Mahadevy - kolejna garść propozycji na udaną randkę

Ciężko powiedzieć, jaki cel przyświecał budowniczym Khajuraho, ani co skłoniło ich do tego, by ozdobić zewnętrzne ściany świątyń najbardziej wymyślnymi i wyuzdanymi scenami seksu, jakie mogły powstać jedynie w głowach patologicznych seksoholików z nieokiełznaną fantazją. Trzeba jednakże przyznać, że tamtejsi duchowni dobrze wiedzieli jak przyciągnąć wiernych do świątyni, a zapewne również zbieranie ofiar na tacę z przeznaczeniem na remont tak wykończonych przybytków sakralnych odbywało się znacznie szybciej niż chrześcijanskie zbiórki na „gołe ściany” kościołów. Chociaż zwrot “gołe ściany” w zasadzie bardziej pasuje nawet do świątyń w Khajuraho – wszak to ich fasady zdobią rzeźby nagich postaci. Tak czy inaczej, chociaż hinduskie świątynie są na ogół budowlami bogato zdobionymi ornamentami nawiązującymi do świętych ksiąg, chyba jedynie w Khajuraho przyszło ludziom do głowy za taką księgę obrać „Kamasutrę”. Chociaż nie do końca jest to prawdą, gdyż w tym słynnym traktacie o sztuce kochania próżno szukać tekstów opisujących orgie czy sceny z udziałem zwierząt - poza kilkoma fragmentami, gdzie praktyki takie są potępiane, natomiast przykłady takich bezeceństw na murach świątyń w Khajuraho przedstawiono bez specjalnej krępacji. Wśród wielu prób interpretacji scen erotycznych wyrzeźbionych na ścianach świątyń pojawiają się hipotezy uznające maithunę (akt płciowy) za alegorię relacji pomiędzy bóstwem a duszą człowieka. W hinduską tradycję wpisuje się zresztą postrzeganie maithuny jako rodzaju czaru rzucanego w celu uniknięcia złego uroku, co miałoby ustrzec mury sanktuariów przed wszelakimi kataklizmami. Niektórzy twierdzą również, że dzikie harce ocierające się w dzisiejszym rozumieniu o twardą pornografię stanowić miały rzekomo swoisty test dla wiernych, którzy zobowiązani byli pozostać skupieni na modlitwie pomimo tak rozpraszającej scenerii. Jeszcze inni dowodzą, że przedstawiony na rzeźbieniach seks tantryczny miał na celu podkreślenie, że do wnętrza świątyni należy wejść czystym i wolnym od jakichkolwiek pokus, a wszystkie podniety tego świata powinny pozostać na zewnątrz - poza sanktuarium. Tak czy inaczej - efekt końcowy jest imponujący i muszę przyznać, że do świątyni wykończonej w tym stylu sam bym zaglądał z pewnością częściej niż do średniowiecznej katedry, onieśmielającej surowością wnętrz i paraliżującej wizją wiecznej męki w piekle. Uczestnictwo w rytuałach przedstawionych na fasadach budowli w Khajuraho z pewnością byłoby sprawą o wiele przyjemniejszą.  

Khajuraho - świątynia Visvanatha
Khajuraho - detale zdobiące fasadę świątyni Devi Jagdamba

Po zakończeniu objazdówki po świątyniach, rikszarz przyjął za punkt honoru naciągnięcie nas na wszystko, co tylko mu przyjdzie do głowy. Nic sobie nie robił z tego, że od razu mu powiedzieliśmy, że nie jesteśmy zainteresowani zakupem żadnych dóbr i usług. Gdy tylko domyślił się, że rozmawiamy o alkoholu – od razu padła oferta domowego wina i bimbru pędzonego przez szwagra. Gdy mu powiedzieliśmy, że mamy dużo rumu – to od razu zaproponował jointy. Pojechaliśmy po nie do jego domu, to próbował nam ugotować obiad. Gdy w okolicy domu poprosił, żebyśmy się z nim kawałek przeszli bo „ma ochotę na spacer” – nagle ni stąd ni zowąd w górę pofrunęły rolety we wszystkich mijanych sklepach, a rikszarz wciągał nas do nich po kolei (oczywiście każdy należał do brata albo szwagra). Był to człowiek nieugięty i nieuznający porażki – w jednym ze sklepów odzieżowych zawiązał mi wokół szyi różowy szal z paszminy i próbował mnie przekonać, że ozdoba taka pasuje do moich wojskowych spodni moro. A gdy poprosiłem go, aby odwiózł nas już do domu, bo ruszyliśmy na zwiedzanie świątyń prosto po porannym locie z Varanasi i jesteśmy już po prostu zmęczeni – zaproponował, że może nam…. zrobić masaż. Kiedy rozstaliśmy się w końcu, przy odbiorze zapłaty nie dopuszczał nawet do siebie myśli, że możemy nie chcieć jeździć z nim następnego dnia. Na nic tłumaczenia, że mamy w planach zwiedzenie strefy zachodniej, położonej przy naszym hotelu, a potem opuszczamy miasto. Przybiegł po 3 minutach z folderem reklamującym jakieś wodospady i dopiero, kiedy z poważną miną oświadczyłem mu, że pochodzę z Mińska Mazowieckiego, a tam są przecież największe wodospady na świecie – odpuścił sobie ten pomysł. Mieliśmy z kolegą ubaw przez cały wyjazd, gdy sobie o tym przypominaliśmy. 

Khajuraho - współczesna zabudowa miejska jest zdecydowanie bardziej monotonna od konstrukcji świątynnych sprzed 1000 lat

Następnego ranka wywołaliśmy nie lada sensację, zamawiając w hotelowej restauracji śniadanie. Postawiliśmy na nogi kilka osób, bo zamówiliśmy dwa omlety - w dodatku jeden z pomidorami, a jeden z cebulą. Z wnętrza jadalni obserwowaliśmy rozbawieni przez okno odjeżdżającego motorem pracownika kuchni, który po chwili wrócił z siatką pełną pomidorów. W każdym razie na realizację tego wyszukanego zamówienia czekaliśmy ponad pół godziny. Potem zaś przeszliśmy na drugą stronę ulicy, gdzie znajdowało się wejście na teren zachodniej grupy świątyń, znanej z wspaniale wykonanych erotycznych reliefów zdobiących ich ściany. Próbowaliśmy je wszystkie odnaleźć, pieczołowicie przeglądając metr po metrze fasady kolejnych budowli, jednak było to wyzwanie niemożliwe do wykonania. 

Khajuraho - mieszkanki miasteczka przed wejściem do jednego z licznych sklepów z pamiątkami

Najlepiej zachowane i najpiękniej zdobione najbardziej wyuzdanymi rzeźbieniami są świątynie zgromadzone w zachodnim sektorze. To właśnie tutaj możemy odnaleźć reliefy o tematyce nawiązującej do seksu grupowego, a nawet słynne wyobrażenie mężczyzny uprawiającego miłość z koniem. Najważniejsze świątynie wchodzące w skład tej grupy to:  

Świątynia Lakshmany
Mandapa Varahy  
Khajuraho - świątynia Lakshmany, z daleka i z bliska

Mierząca 21 metrów długości oraz 10,5 metra szerokości to największa, najpiękniejsza i najlepiej zachowana dźinijska świątynia w Khajuraho. Nad wejściem znajduje się dziesięcioramienna bogini Jaina jadąca na Świętym Ptaku Garudzie. Wewnątrz, po prawej stronie znajdują się posągi nagich, medytujących tirthankarów, zaś zewnętrzne mury zdobią rzeźby ponętnych dziewcząt i par w uściskach, a także postaci męskich symbolizujących bóstwa (biorąc pod uwagę ascetyzm wyznawców dżinizmu zewnętrzne rzeźbienia świadczą, iż pierwotnie świątynia służyła wyznawcom hinduizmu). Ponieważ na fasadzie zachowały się opisy historyczne, na podstawie wzmiankowanych postaci można datować świątynię na koniec X lub XI wiek. 

Grupa Wschodnia

Grupa wschodnia obejmuje zarówno świątynie hinduistyczne, jak i dżinijskie. Wejścia do dżinijskiej świątyni Shantinath strzeże para mitycznych lwów. Najważniejsze budowle tej grupy to: 

Świątynia Parsvanathy  
Khajuraho - świątynia Parsvanathy, z daleka i z bliska

Zbudowana w XI - XII w świątynia poświęcona Śiwie, położona ok 2,5 km od głównych świątyń, jest jedną z największych świątyń w Khajuraho. Mierząca 21,5 metra wysokości oraz 12,5 metra szerokości świątynia ma pięć komór. Jej fasadę zdobią misternie rzeźbione aspary, latające widjadhary i inne mityczne postaci. Na wąskim pasie rzeźb przedstawiono muzyków i nimfy niosące girlandy podczas zaślubin Śiwy i Parwati. 

Grupa Południowa

Południowa grupa składa się z dwóch świątyń: Duladeo oraz Chaturbhuja.

Świątynia Duladeo 
Khajuraho - bogactwo rzeźb zdobiących fasadę świątyni Duladeo

Hinduistyczna świątynia wzniesiona w latach 1075 – 1100 n.e. i poświęcona Wisznu. Fasadę zdobią rzeźby pięknych, chociaż mało wyuzdanych jak na tutejszą architekturę kobiet. Wejście od strony wschodu (Ardha Mandapa) ozdobione jest ceremonialnym łukiem (makara torana). Następnie jest prostokątna hipostylowa mandapa, na którą otwiera się Maha Mandapa – dekorowana sala główna z czterema filarami wspierającymi strop. 

Świątynia Javari 
Khajuraho - ciekawa fasada świątyni Javari

Świątynia wybudowana w latach 1017-1029, uważana za najwspanialszą w całym kompleksie. Jej fasadę i wnętrze pokrywają 872 rzeźby o wysokości od 75 do 95 cm. Budowla mierzy 33 metry wysokości oraz ponad 18 metrów szerokości. W niszach dookoła świątyni widać wizerunki Ganeśi i Siedmiu Matek. Wśród rzeźb Śiwy i innych bóstw pełno jest damskich sylwetek wykonujących codzienne czynności (jedna przeciąga się, inna gra w piłkę, inna ogląda się w lustrze). Nie brakuje też oczywiście scen erotycznych. Do świątyni prowadzi piękna brama wyrzeźbiona z jednej kamiennej bryły. Boginie wyrzeźbione przy bramie symbolizują święte rzeki: Ganges i Jamunę. Uwagę przyciąga rzeźbiona kwiecista girlanda, wychodząca z pysków mitologicznych krokodyli i unoszona nad wejściem przez lecące nimfy. Wewnętrzne rzeźbienia świątyni przedstawiają głównie motywy kwiatów i liści. 

Świątynia Kandariji Mahadevy
Khajuraho, świątynia Kandariji Mahadevy - z rzeźbień na fasadzie dowiadujemy się, że mężczyzna stanie na głowie, aby móc obcować z trzema niewiastami jednocześnie

Jest to otwarta sala na wysokiej platformie z piaskowca, z 14 filarami podtrzymującymi dach w kształcie piramidy i dużym kamiennym posągiem Varahy – ziemskiego wcielenia Wisznu jako odyńca. Sufit pokrywają rzeźby przedstawiające kwiat lotosu. 

Świątynia Mahadevy 

Świątynia z przełomu X i XI wieku, mierząca 23 metry długości oraz 15 metrów szerokości, nazywana też mianem Świątyni Bogini Matki Świata. Początkowo sądzono, że sanktuarium poświęcone było Wisznu, gdyż to jego wizerunek pojawia się przy głównym wejściu.  Wewnątrz sanktuarium znajduje się misterna rzeźba Devi Jagdamby, czteroramiennej kobiety trzymającej kwiaty lotosu - bogini wszechświata, znanej jako czarna Kali. Na zewnątrz znajduje się słynna rzeźbiona scena przedstawiająca półnagą kobietę przerywającą kąpiel, by spojrzeć na ślubny orszak Śiwy. 

Świątynia Devi Jagdamba  
Khajuraho - świątynia Devi Jagdamba, z daleka i z bliska

Budowla z rzeźbą przedstawiającą lwa walczącego z klęczącą postacią (godło dynastii Ćandelów).  

Świątynia Chitragupta  

Świątynia poświęcona Śiwie – Panu Wszechświata,  wzniesiona w 1002 r. przez króla Dhanga. Wewnątrz świątyni znajduje się lingam, a mandapa skrywa dwie sanskryckie inskrypcje wyryte na kamiennych płytach. Przedstawiają one genealogię królów Ćandela od króla Nannuki do króla Dhangi. Budowla słynie też z trzech rzeźb przedstawiających kobiety: jedna gra na flecie, druga kołysze dziecko, a trzecia ukazana jest z papugą na nadgarstku. 

Świątynia Vishvanatha 
Khajuraho - świątynia Visvanatha, z daleka i z bliska
Świątynia Adinatha 
Khajuraho - świątynia i posąg Adinathy

Świątynia dżinijska datowana na koniec XI wieku, poświęcona dżinijskiej Tirthankarze Adinatha, chociaż jej zewnętrzne mury zdobią również wizerunki bóstw hinduistycznych. Wewnątrz znajduje się czarna, bazaltowa figura Adinatha, datowana na 1158 rok. Architektonicznie świątynia przypomina lepiej zachowaną świątynię Vamany, choć można zauważyć, że jej sikhara posiada nieco lepsze proporcje. Świątynia Adinatha została odrestaurowana tylko częściowo - zachował się jedynie przedsionek oraz sanktuarium. 

Świątynia położona w pobliżu wioski Jatkari, usytuowana w kierunku zachodnim. Jest poświęcona Wisznu, a w sanktuarium znajduje się czteroręki (Chaturbhuja) wizerunek tego bóstwa o wysokości około 2,75 metra. Prawa górna ręka posągu jest uniesiona w błogosławieństwie (abhaya-mudra), symbolizowanym przez okrągły znak na dłoni. Lewa ręka natomiast trzyma łodygę lotosu i świętą księgę przewiązaną sznurkiem. Zewnętrzną część sanktuarium zdobią trzy rzędy rzeźb przedstawiających hinduskich bogów i boginie. Budowla szczególnie pięknie prezentuje się w promieniach zachodzącego słońca. 

Świątynia Chaturbhuja (Ćatarbhudźi) 
Khajuraho - świątynia Chaturbhuja, mieszcząca ogromny posąg Wisznu