I Z R A E L

 

                           I Z R A E L

 

 

Do Czerwonego Kanionu z Ejlatu można dostać się na dwa sposoby: albo wynajętym samochodem albo autobusem nr 392 z dworca w Ejlacie do Be’er Sheivy. Podróżując autobusem należy wysiąść na 7 przystanku (Red Canyon), po około 20 minutach podróży. Bilet kosztuje ok. 12 ILS w jedną stronę. Tak naprawdę cały problem przy przejeździe autobusem nie polega na samej podróży, ale na braku rzetelnych i wiarygodnych informacji pozwalających ten przejazd zaplanować. Krótko mówiąc – autobusy na tej trasie jeżdżą jak chcą. Odjechałem jednym z nich w czasie, gdy nie powinien kursować żaden. Wróciłem po zmroku, po dwugodzinnym oczekiwaniu na pustkowiu, gdy zaczynałem tracić nadzieję, że coś przyjedzie. Pomimo że Czerwony Kanion jest miejscem szalenie atrakcyjnym i na dodatek położonym w odległości zaledwie 20 kilometrów od centrum Ejlatu, mam nieodparte wrażenie, że można by było komunikację pomiędzy kurortem a tym miejscem zorganizować nieco lepiej. Choć być może niewielka liczba odjeżdżających w tym kierunku autobusów wynika z faktu, że autobus do Be’er Sheivy pokonuje głównie trasę biegnącą przez pustkowia. Więcej jest na tej trasie garnizonów wojskowych niż miasteczek i wsi, zresztą z tego też względu należy być przygotowanym na towarzystwo uzbrojonych w karabiny żołnierzy obu płci. W każdym razie da się do Czerwonego Kanionu dojechać autobusem bez większych problemów, trzeba się tylko uzbroić w cierpliwość. Na 7 przystanku wysiada się pośrodku niczego, po czym trzeba kierować się w prawą stronę, wypatrując po drodze zardzewiałych drogowskazów.

Czerwony Kanion jest najbardziej atrakcyjnym odcinkiem wyschniętego koryta strumienia Shani (Nahal Shani). Szlaki poprowadzono tutaj w ten sposób, by można było zatoczyć pełne pętle dopasowując poziom trudności do siebie. Sam kanion jest dość krótki i w sumie ma dwa miejsca, w których trzeba zejść do 5 m po drabinie. Podstawowa, najbardziej popularna trasa biegnie prze najbardziej imponującą część skalistego wąwozu i po krótkiej wspinaczce pozwala wrócić na górę, do początku. Większa pętla prowadzi początkowo tym samym szlakiem, by następnie zatoczyć większe koło przez szerokie już wyschnięte rzeczne koryto. Okolica zbudowana jest z piaskowca, czyli ze skały, w której nawet wąski strumień wody jest w stanie dość szybko wyrzeźbić zagłębienia.

Zaraz po skręcie z drogi nr 12 pojawiają się oznakowanie czerwonego szlaku na Red Canyon/ Patrol Road. Podążając drogą, która po pewnym czasie się rozwidla, należy kierować się zielonym szlakiem na Red Canyon. Po prawej stronie mija się, w którym można rozbić namiot, a jeszcze kawałek dalej znajduje się parking. Zielony szlak prowadzi dalej prosto do kanionu. Koniecznie trzeba pamiętać o tym, że trasa jest jednokierunkowa – krótko mówiąc: jeśli już się weszło, to  trzeba przejść wszystkie drabinki. Nie powinno to jednak stanowić żadnego problemu nawet dla osób mniej wprawionych w pokonywaniu tego rodzaju przeszkód. Po kilkuset metrach dochodzi się do końca krótkiego szlaku, skąd można albo wrócić czarnym szlakiem do początku kanionu (najkrótsza pętla), albo też kontynuować wędrówkę zielonym szlakiem i po mniej więcej 20 minutach dojść się do następnego skrzyżowania. Z tego miejsca szlak zielony biegnie dalej, aby za 5 godzin dojść do drogi nr 90 (ustawiono w tym miejscu duże tablice ostrzegające, żeby przypadkowe osoby się tam nie zapuściły). Można też wybrać szlak czarny (Wadi Shani South) i idąc nim dojść do samej drogi 12 (to najdłuższa z możliwych pętli). Chcąc wrócić do parkingu nieopodal wejścia, na ostatnim skrzyżowaniu szlaków trzeba wybrać szlak czerwony. Przejście najdłuższej pętli nie powinno zająć dłużej niż 3 godziny. Trasa prowadząca najkrótszą drogą trwa około godziny.

NAPISZ

nAPISZ DO MNIE

Lorem ipsum

podróże Peru Lima zwiedzanie

Izrael, Red Canyon

Wąsko zaciskające się ściany Czerwonego Kanionu
Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec
Pionowe ściany wyżłobionego w piaskowcu kanionu największe wrażenie robią "z góry"