J A P O N I A

 

                     J A P O N I A

 

J A P O N I A

 

                        J A P O N I A

J A P O N I A

 

Główną atrakcją wyspy jest chram Itsukushima, poświęcony trzem boginiom – córkom shintoistycznej pary Bogów: Amaterasu i Susanoo. Pierwsza wzmianka o świątyni pochodzi z 811 roku, ale obecny kształt nadano jej w roku 1168. Sama świątynia to w rzeczywistości kompleks złożony z licznych pawilonów, służących modłom, ofiarom bądź rytuałom oczyszczenia. Główna świątynia poświęcona została trzem boginiom shinto: Takiribime, Ichikishimahime i Tagitsuhime, a w oddzielnych budynkach czci się Ōkuninushi, syna Susanoo i bohatera licznych epickich opowieści, oraz boga Tenjin. Na wyspie wzniesiono również dwa pawilony muzyczne oraz scenę, gdzie wykonuje się tradycyjne tańce shintoistyczne, będące często elementem oprawy towarzyszącej ceremonii zawierania małżeństwa. Na takie wydarzenie udało nam się zresztą trafić, co zgodnie z informacjami podawanymi w serwisie poświęconym wyspie nie jest wcale takie powszechne. W spektaklu Bukaku aktor w tradycyjnym pomarańczowym stroju odgrywa sceny z opowieści o Ryo-o, Królu Smoków. Zgodnie z legendą był on tak przystojny, że rozpraszał swoich wrogów samym swoim pięknem. Chcąc być traktowanym poważnie, Ryo-o zakładał do walki przerażającą maskę smoka. Cóż…. Taka opowieść mogła powstać chyba tylko w Japonii. Taniec wykonywany jest przy akompaniamencie bębnów oraz drewnianych piszczałek.
Hiroshima jest naturalną bazą wypadową dla osób zamierzających odwiedzić Miyajimę – niewielką wysepkę o powierzchni 30 km kwadratowych, położoną w Zatoce Hiroshima, stanowiącą część wewnętrznego Morza Japońskiego. Posiadacze karnetów Japan Rail Pass mogą dojechać tam z Hiroshimy w sposób łatwy, prosty, przyjemny i bezpłatny – bilety JPR obowiązują na każdym odcinku podróży, łącznie z rejsem na wyspę. Dla Japończyków wyspa ta jest miejscem świętym - przez długi czas obowiązywał tam całkowity zakaz rodzenia dzieci oraz umierania, a cmentarza nie założono do tej pory. Nie bardzo potrafię co prawda zrozumieć, w jaki sposób egzekwowano zakaz umierania – o ile czas porodu można na ogół z mniejszą lub większą dokładnością ustalić, o tyle śmierci zdarza się przychodzić nagle i zapewne prawidłowość ta dotyczy również drobiazgowo planujących przyszłość Japończyków.

NAPISZ

nAPISZ DO MNIE

Lorem ipsum

podróże Peru Lima zwiedzanie

Japonia, Miyajima

Święta wyspa z zimnym browarem i pysznym okonomiyaki
Miyajima -przedstawienie Bukaku, odgrywane dla nowożeńców na terenie chramu Itsukushima
Miyajima, chram Itsukushima - aktor w tradycyjnym, pomarańczowym stroju odgrywa sceny z opowieści o Królu Smoków
Europejczyk może mieć pewne trudności zarówno ze zrozumieniem japońskiej sfery „sacrum”, jak też obowiązującymi w świętych miejscach normami zachowań. Przykładowo, pewnym zaskoczeniem było dla mnie odkrycie, że nieopodal przystani, do której przybijają łodzie z pielgrzymami, ustawiono automaty z piwem. Trudno wyobrazić sobie, aby mieszkaniec naszego kręgu kulturowego po przybyciu do jakiejś ważnej katedry miał możliwość po drodze do głównego budynku przechylić sobie browara na ławce. Na Miyajimie uznano jednak, że takie zachowanie jest spoko, oczywiście dopóki człowiek w trakcie picia piwa nie umrze albo nie urodzi. Przy jednym z pawilonów wchodzących w skład chramu ustawiono też tekturową makietę z wizerunkiem Buddy, w której na wysokości głowy wycięto otwór umożliwiający zrobienie sobie pamiątkowego zdjęcia w stylu „Budda z moją twarzą”. To trochę tak, jak gdyby pod kościołem ustawić tekturowego Jezusa z otworem umożliwiającym włożenie głowy i zrobienie sobie selfie „takie tam z ukrzyżowania”. Żeby było jeszcze dziwniej, zauważyliśmy parę Japończyków, która postanowiła zrobić sobie na pamiątkę jeszcze oryginalniejsze zdjęcia: chłopak przekładał przez otwór w postaci Buddy łeb psa, a dziewczyna zrywając boki ze śmiechu robiła tej dziwnej ekspozycji zdjęcia. Obok kręcili się ludzie i nikt się specjalnie nie zainteresował tym zachowaniem w „miejscu świętym”. Trzeba zapamiętać na przyszłość: browarek w chramie? Można. Zastępowanie twarzy Buddy pyskiem psa? Jak najbardziej – można. Rodzenie lub umieranie – zakazane.
Miyajima - para młoda podczas sesji ślubnej w chramie Itsukushima
Najbardziej rozpoznawalną budowlą Miyajimy jest jednak ogromna, pomarańczowa torii - brama chramu Itsukushima. Jej widok, z górą Misen w tle, uchodzi za jeden z „trzech słynnych widoków” Japonii. Brama w obecnym kształcie pochodzi z 1875 roku, choć pierwotnie wzniesiono ją w roku 1168 przy okazji przebudowy chramu Itsukushima. Przepłynięcie pod torii stanowiło element rytuału oczyszczenie poprzedzającego wizytę na świętej wyspie. Wysokość bramy sięga 16 metrów, a nadproże – podtrzymywane przez 6 filarów - osiąga szerokość 23 metrów. Wykonana z niezwykle trwałego  drewna kamforowego torii waży 60 ton. Nad ranem bramę możemy podziwiać wynurzającą się z wód morza, w trakcie dnia następuje odpływ i możemy dojść pod samą konstrukcję „suchą stopą”.
Miyajima, ogromna pomarańczowa torii - brama chramu Itsukushima, jest jedną z najbardziej popularnych i najczęściej fotografowanych budowli w Japonii
Nad zatoką nieopodal przystani stoi pagoda, obok niej zaś – nowoczesny, odporny na trzęsienia ziemi budynek skarbca, w którym gromadzone są drogocenne przedmioty związane z historią wyspy. Nieco dalej, zgodnie z japońską tradycją zabudowy i zagospodarowania terenu zupełnie nie związanymi ze sobą budowlami znajdują się pawilony, m.in. sklep poświęcony w całości artykułami związanymi z Hello Kitty. Jest tutaj również kilka miejsc, gdzie można skosztować lokalnej kuchni – my zupełnie przypadkowo trafiliśmy do restauracji, w której podano nam chyba najlepsze okonomiyaki, jakiego próbowałem w Japonii. Jest to ciekawa i bardzo syta propozycja kuchni japońskiej, serwowana na dwa sposoby – „po osacku” i „po hiroszimsku”. Z uwagi na położenie geograficzne wyspy, na Miyajimie króluje kuchnia „hiroszimska”. W tej wersji podstawę dania stanowi yakisoba – podsmażany makaron gryczany, podawany wraz z kapustą oraz innymi składnikami – w zależności od wybranego wariantu (kurczak, mięso, ryba, owoce morza). Całość uzupełniają warzywa i ser, a danie polewa się albo specjalnym sosem albo majonezem. Okonomiyaki nazywa się często japońską pizzą, ale w najbardziej popularnej wersji przypomina raczej naleśnika z makaronem i dodatkami. Szeroka gama możliwości wynika zresztą z samej nazwy potrawy: „okonomi” oznacza „wszystko to, co chcesz”, natomiast „yaki” to „grillowany, smażony”. Z pewnością okonomiyaki było jedną z najlepszych potraw, jakie udało mi się skosztować podczas pobytu w Japonii.
Miyajima - kucharz w trakcie przygotowywania okonomiyaki, jednego z najsmaczniejszych dań, jakie kosztowałem w Japonii
Udając się od chramu nieco w głąb wyspy dochodzi się do niezmiernie klimatycznego szlaku, wzdłuż którego usytuowano ciekawe posągi demonów oraz 500 niewielkich statuetek Rakan – oświeconych uczniów Buddy, którzy nie muszą już wracać na ziemię przed kolejnym wcieleniem. Dla ateistów natomiast uruchomiono na świętej wyspie akwarium, w którym można podziwiać bogaty podmorski świat japońskich wód.
Miyajima - statuetki Rakan, oświeconych uczniów Buddy, ustawione wzdłuż kamiennych schodów